Szyjemy dla Was na zamówienie w ok. 10 dni roboczych ✂♥️ Darmowa dostawa od 200 zł

  • No products in the cart.

Blog

Home  /  Blog   /  Spacer jest dla psa – 5 umiejętności, które ułatwią Wam spacer
szelki dla jack russel terrier

Spacer jest dla psa – 5 umiejętności, które ułatwią Wam spacer

Jeśli założymy że każdy pies wychodzi minimum 3 razy dziennie na spacer to w roku daje nam to średnio ponad tysiąc spacerów czyli ponad tysiąc okazji na wspólną przygodę. Co zrobić, aby przyjemnie je spędzić i zapewnić dużo frajdy psu, ale również i sobie?

Każdy opiekun psa zdaje sobie sprawę jak ważną częścią dnia jest spacer z czworonogiem. Dla psa to często najciekawsza część dnia, a dla opiekuna może to być po prostu miło spędzony czas. Żeby tak jednak było warto zainwestować trochę czasu i sił aby wypracować kilka podstawowych umiejętności, które owy spacer ułatwią i wpłynął pozytywnie na jego jakość.

Warto pamiętać, że spacer to czas dla psa. Opiekun czworonoga jak najbardziej może czerpać przyjemność z czasu spędzonego z psem, jednakże to właśnie dobrostan czworonoga powinien być najważniejszy podczas wspólnych wędrówek. Powinniśmy dać psu czas i przestrzeń na swobodne węszenie, poznawanie okolicy czy komunikację z innymi psami. A co nam ułatwi zaproponowanie psu takiego spaceru?

1. Dobre operowanie smyczą

Większość miejskich spacerów z psem to spacery smyczowe. Często nie mamy możliwości puścić psa luzem, bo w okolicy nie ma parku lub innego bezpiecznego miejsca pozwalającego na swobodne psie harce. Jednakże spacer na smyczy wcale nie musi być utrapieniem ani dla psa ani dla opiekuna. Warto wypracować u psa umiejętność spokojnego chodzenia na smyczy czyli takiego gdzie smycz jest sposobem na komunikację z psem, a nie tylko jego kontrolowanie. Powody dla których pies ciągnie na smyczy mogą być różne – np. stres, niezaspokojone potrzeby eksploracji środowiskowej itp. Mając w pamięci to o czym wspomniałam już wcześniej czyli, że spacer to czas dla psa, polecam używanie stosunkowo długich smyczy dających psu dużo swobody. W spokojnej okolicy można prowadzić psa nawet na 5-metrowej lince. Pies z czasem przyzwyczai się do konkretnej długości link i nauczy się tak korzystać z przestrzeni, aby za dużo nie szarpać. Warunkiem pracy nad luźną smyczą na spacerach jest zaspokojenie u psa potrzeby węszenia i zwiedzania okolicy – niestety z pobudzonym czworonogiem praca jest zdecydowanie mniej produktywna i bardziej frustrująca dla obu stron. Spacery na dłuższej lince, bez poganiania psa, umożliwiając mu zawęszanie się przy każdym krzaczku, z czasem wyciszy psa. W konsekwencji spacery staną się również przyjemniejsze dla opiekuna.

2. Zainteresowanie psa opiekunem

W zorganizowaniu spokojnego spaceru może pomóc nauczenie psa, że opiekun ma do zaoferowania coś ciekawego. Opiekun musi nieźle kombinować, żeby zdobyć uwagę swojego psa, gdy na spacerze aż tyle dzieje się wokół. Warto pracować nad tym od samego początku – pomóc mogą dobre smakołyki wydawane w różnych momentach na spacerze, sporadyczna wspólna zabawa, ale również hojnie nagradzane krótkie i przyjemne sesje treningowe. Psu można zaproponować wskoczenie na murek, czy obiegnięcie drzewa czyli coś czego w domu z nim nie zrobimy, a pozytywnie skupi jego uwagę. Pies będzie zaciekawiony i z większą chęcią zacznie reagować na to co do niego mówimy. 

3. Spokojne i kontrolowane mijanie psów na smyczy

Praca nad spokojnym mijaniem psów na smyczy to temat rzeka. Jeśli nasz psiak okazuje zainteresowanie innymi psami, warto przyjrzeć się temu dokładniej. Nie ma niczego złego w tym, że pies interesuje się mijanymi czworonogami – zwróćmy jednak uwagę dlaczego to robi, jak wtedy się zachowuje, jak zachowuje się gdy podejdzie już do psa, a jak gdy do bezpośredniego kontaktu nie dojdzie. Czy nam przeszkadza to co nasz pies robi widząc innego psa i co byśmy chcieli z nim wypracować w tym temacie? Komunikacja między psami jest bardzo skomplikowana, potrafi być bardzo dyskretna i często dla nas opiekunów niewidoczna. Dlatego zrozumienie naszego psa jest tu kluczem, bo wtedy praca nad bardziej komfortowym mijaniem innych czworonogów na spacerach może po prostu stać się prostsza i przynieść szybciej pożądany efekt. Polecam zwrócić się o pomoc do szkoleniowca lub psiego behawiorysty. Można razem wybrać się na spacer, wspólnie poobserwować psa i zastanowić się nad jego reakcjami w różnych sytuacjach. To może być fascynująca przygoda. Zapraszam oczywiście do kontaktu z Dwoma Faflami – z ogromną chęcią poznam Was i Wasze psiaki. 

4. Zastosowanie sygnału neutralnego

Sygnał neutralny czyli nienacechowany emocjami dźwięk typu cmokanie, gwizdanie itp. na który dzięki odpowiedniemu uwarunkowaniu pies zwraca uwagę. Dzięki sygnałowi neutralnemu nie musimy za każdym razem przywoływać do siebie psa, gdy potrzebujemy na przykład usprawnić tempo spaceru czy zmienić kierunek. Możemy zacmokać czy zagwizdać aby zasygnalizować psu że ma zwrócić na nas uwagę. Sygnał neutralny może być bardzo pomocny, gdyż zapewnia płynniejszą komunikację z psem bez pociągania za smycz, czy awaryjnego przywoływania go do siebie.

5. Wyciszanie na spacerze

Co jakiś czas podczas spaceru warto zrobić przerwę. Usiądźmy na ławce, albo w parku pod drzewem i zajmijmy się nic-nie-robieniem. Psu być ta błoga chwila relaksu też się udzieli i przestanie na chwilę węszyć czy rozglądać się za nowościami. Wspólny odpoczynek podczas spaceru to coś bardzo cennego. Wspólne obserwowanie otoczenia, ale nie branie udziału w tym co się wokoło dzieje, a zarazem obserwowanie reakcji psa, może nas wiele nauczyć o naszym czworonogu. W takich momentach emocje opadają, organizm wycisza się, a pies w końcu wybije się być może ze świata zapachów i innych bodźców i zwróci sam na nas uwagę. 

Pamiętajmy, że każdy pies jest inny i może różnić się potrzebami i reakcjami na spacerze. Starajmy się dopasować do naszego czworonoga, bo zdecydowanie łatwiej jest porozumieć się ze zwierzęciem, które czuje się rozumiane i szanowane niż z takim, które na każdym spacerze ma potrzebę wywalczenia swoich praw i przyjemności.

O autorce

Ewa Kalińska – trenerka i behawiorystka psów. Prowadzi szkołę dla psiaków i ich opiekunów Dwa Fafle w Łomiankach. Absolwentka kursu COAPE certyfikującego behawiorystów zwierząt domowych. Całym sercem kocha tropienie użytkowe. Opiekunka dwóch psów – setera szkockiego o imieniu Berek i młodej springer spanielki Grandy. O ich przygodach można przeczytać na blogu piesberek.pl

29 kwietnia 2020
Jak nauczyć psa siad? Nauka komend od podstaw
6 maja 2020
Amstaff – oddany i towarzyski, ale tylko w dobrych rękach!

Leave a comment